Kolejna inicjatywa środowisk lewicowych i feministycznych

Środowiska lewicowe i fem­i­nisty­czne przy­go­towały zas­trasza­ją­cy pro­jekt lib­er­al­izu­ją­cy przepisy abor­cyjne. Pro­jekt ustawy „O prawach kobi­et i świadomym rodzi­cielst­wie” przy­go­tował Oby­wa­tel­s­ki Komitet Usta­wodaw­czy „Ratu­jmy Kobi­ety 2017”

Pro­jekt zaczy­na się od ewident­nego zafałs­zowa­nia fak­tu naukowego i medy­cznego. Środowiska lewicowe i fem­i­nisty­czne, chcą zmieni­ać definicję początku życia człowieka z momen­tu połączenia komórek rozrod­czych ojca i mat­ki, na moment zag­nieżdże­nia się poczętej isto­ty ludzkiej w maci­cy. Takie pode­jś­cie jest abso­lut­nie sprzeczne z nauką i medy­cyną. Z bólem muszę przyz­nać, że są nieste­ty kra­je, w których próbu­je się redefin­iować początek życia jako ten moment, w którym poczę­ta isto­ta ludz­ka zag­nieżdża się w łonie swo­jej mat­ki. Ta niepraw­da napisana jest w 2 art. ustawy „O prawach kobi­et i świadomym rodzi­cielst­wie”, którą pro­ponu­je skra­j­na lewica. Świad­czy to o tym, że argu­men­ty naukowe i medy­czne, są lekce­ważone przez środowiska fem­i­nisty­czne. Nau­ka i medy­cy­na dawno stwierdz­iła, że w momen­cie poczę­cia, czyli połączenia żeńskiej i męskiej komór­ki rozrod­czej, rozpoczy­na się życie człowieka. W tym cza­sie, są także deter­mi­nowane określone cechy danego, poczętego dziec­ka. Od poczę­cia mamy określoną płeć męską albo żeńską. Statysty­cznie w zaokrą­gle­niu poczy­na się 50% chłopców i 50% dziew­czynek. Jeżeli środowiska skra­jnie lewicowe chcą uzyskać „pra­wo do zabi­ja­nia”, bez żad­nych ograniczeń, dzieci w łonach matek do 12 tygod­nia życia, to wal­czą także o swo­bodę zabi­ja­nia nien­ar­o­d­zonych dziew­czynek. Jest to brak zrozu­mienia, logi­ki i pod­sta­wowej wiedzy. Częs­to pod­czas spotkań ze środowiska­mi lewicowy­mi i fem­i­nisty­czny­mi, mówiłem i prosiłem o wyjaśnie­nie tej kwestii. Zadawałem pytanie dlaczego pos­tu­lu­ją o swo­bodę abor­cji dla nien­ar­o­d­zonych dziew­czynek, do 12 tygod­nia życia w łonie mat­ki w imię swoich praw repro­duk­cyjnych? Takie pode­jś­cie pokazu­je nędzę intelek­tu­al­ną i katas­trofę w sen­sie wiedzy.

Mam nadzieję, że ten pro­jekt nigdy nie zostanie uch­walony przez par­la­ment. W tę ustawę wpisane zostało zobow­iązanie, że organ admin­is­tracji rzą­dowej i samorzą­du tery­to­ri­al­nego mają zapewnić każde­mu bez wzglę­du na wiek, swo­bod­ny dostęp do metod i środ­ków zapo­b­ie­ga­nia ciąży. W finan­sowanie antykon­cepcji, wcią­ga się więc insty­tuc­je państ­wowe i samorzą­dowe. Prz­er­aża­ją­cym jest także zapis: „Mało­let­nia, która ukończyła 15 rok życia, samodziel­nie pode­j­mu­je decyzję o prz­er­wa­niu ciąży”. Prawnie mało­let­nia dziew­czy­na nie może sama kupić butel­ki piwa, ale ma mieć pra­wo decy­dowa­nia o zabi­ciu włas­nego nien­ar­o­d­zonego jeszcze dziec­ka. Jest to prz­er­aża­jące, a jed­nocześnie mobi­lizu­je nas do prze­ci­wdzi­ała­nia pro­jek­towi. Z bólem przy­pom­nę, że pod podob­nym pro­jek­tem środowisk fem­i­nisty­cznych zebrane zostało 210 tys. pod­pisów, a więc jest to dość duża gru­pa społecz­na o sze­rokim zasięgu. Musimy nie tylko prze­ci­wdzi­ałać jako oby­wa­tele ewen­tu­al­nym zmi­anom prawa, ale także moc­niej zaan­gażować się w edukację, aby infor­mować wszys­t­kich czym jest abor­c­ja nien­ar­o­d­zonego dziecka.

W pro­jek­cie ustawy „O prawach kobi­et i świadomym rodzi­cielst­wie” w art. 12. Zapisane jest: „Zakazu­je się umieszcza­nia treś­ci i orga­ni­zowa­nia zgro­madzeń prze­ci­wnych przepi­som niniejszej ustawy w odległoś­ci mniejszej niż 100 m od pod­miotów leczniczych, w szczegól­noś­ci szpi­tali gineko­log­icznych i położniczych, a także placówek eduka­cyjnych, takich jak szkoły i przed­szko­la”. Jest to wyraźne ogranicze­nie wol­noś­ci słowa, prawa do wypowiedzi.

W art. 8 jest prz­er­aża­ją­cy zapis, który mówi że w przy­pad­ku ciężkiej choro­by dziec­ka, niepełnosprawnoś­ci, moż­na je zabić w łonie mat­ki do 24 tygod­nia. Nato­mi­ast kiedy stwierdzi się, że stan tego nien­ar­o­d­zonego dziec­ka uniemożli­wia samodzielne życie, to: „prz­er­wanie ciąży jest dopuszczalne bez ograniczeń cza­sowych”, czyli do momen­tu poro­du. Jest to wielkie bar­barzyńst­wo, które dopuszcza zabi­janie dzieci tuż przed porodem.

Bard­zo proszę o mod­l­itwę za autorów tych propozy­cji. Proszę także o orga­ni­za­cję oby­wa­tel­ską i akty­wność w zbiera­niu pod­pisów pod oby­wa­tel­skim pro­jek­tem „Zatrzy­maj abor­cję”, który zakła­da usunię­cie możli­woś­ci zabi­cia dziec­ka ze wzglę­du na pode­jrze­nie niepełnosprawnoś­ci bądź choroby.

Szczęść Boże!


Kole­j­na inic­jaty­wa środowisk lewicowych i feministycznych
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aborcja. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.