Katastrofa medialna w Polsce widziana oczami obrońcy życia

Praw­ie 23 lata dyskusji na tem­at prawa do życia i abor­cji. W którym z mediów (nieka­tolic­kich) podano następu­jącą definicję abor­cji: abor­c­ja to prz­er­wanie życia człowieka na etapie od poczę­cia do urodzenia głów­ki 9‑cio miesięcznego dziec­ka? Gdzie podano infor­ma­cję, że dzieci te zabi­jane są bez żad­nych środ­ków znieczu­la­ją­cych? Nie pozwól­cie się oszuki­wać i sobą manip­u­lować. Korzys­ta­j­cie z mediów katolickich.

Czas wakacji to okres odpoczynku i reflek­sji. Moż­na go wyko­rzys­tać także na korzys­tanie z dobrej prasy, radia czy telewiz­ji. Trze­ba mądrze dokony­wać wyboru, gdyż sytu­ac­ja w pol­s­kich medi­ach jest katas­tro­fal­na. Od 1989 roku nie ma for­mal­nej kon­troli – cen­zury medi­al­nej, ale ist­nieje zjawisko auto­cen­zury. Zgod­nie z prawem pra­sowym każdy właś­ci­ciel mediów może, nawet jed­noosobowo, wybier­ać redak­to­ra naczel­nego konkret­nego pis­ma, radia czy telewiz­ji, który decy­du­je o ich formie i treści.

Praw­ie 23 lata dyskusji na tem­at prawa do życia i abor­cji. W którym z mediów (nieka­tolic­kich) podano następu­jącą definicję abor­cji: abor­c­ja to prz­er­wanie życia człowieka na etapie od poczę­cia do urodzenia głów­ki 9‑cio miesięcznego dziec­ka?

Gdzie podano infor­ma­cję, że dzieci te zabi­jane są bez żad­nych środ­ków znieczulających?

Nie pozwól­cie się oszuki­wać i sobą manip­u­lować. Korzys­ta­j­cie z mediów katolic­kich i tych nielicznych centroprawicowych.

Niewiedza władz doty­czy także kwestii in vit­ro. Skuteczność w przy­pad­ku in vit­ro wynosi 20% — osiemdziesię­cioro dzieci na sto ginie. W połowie klinik prak­tyku­ją­cych wspo­ma­ganą prokreację zam­rożonych jest pon­ad 75% zar­o­d­ków, nato­mi­ast sza­cu­je się, że na urodze­nie jed­nego dziec­ka poczętego metodą sztucznego zapłod­nienia przy­pa­da około 90 zniszc­zonych zar­o­d­ków. Tylko w Polsce w lodówkach przetrzymy­wanych jest około 60 tysię­cy dzieci na najw­cześniejszych etapie roz­wo­ju. Z tych 60 tysię­cy szanse na urodze­nie będzie miało nie więcej niż 7 tysię­cy dzieci[1].

W fachowej, medy­cznej lit­er­aturze poda­je się, że śmiertel­ność noworod­ków poczę­tych „in vit­ro” jest ok. dwukrot­nie wyższa niż dzieci poczę­tych w nat­u­ral­ny sposób. Według Alek­san­dra Bara­nowa, głównego pedi­atry Fed­er­acji Rosyjskiej i wicesze­fa Rosyjskiej Akademii Nauk Medy­cznych, aż 75% dzieci poczę­tych „in vit­ro” to inwalidzi. U dzieci poczę­tych „in vit­ro” stwierdza się 2–3 krot­ny wzrost różnych wad wrod­zonych.

W której audy­cji telewiz­yjnej (oprócz Telewiz­ji TRWAM) podano powyższe fakty?

Szuka­j­cie prawdy, gdyż tylko praw­da jest fun­da­mentem dobra oso­bis­tego, rodzin­nego i nar­o­dowego; czy­ta­j­cie rzetelne opra­cow­a­nia i pub­likac­je; się­ga­j­cie po prasę katolicką.

Nie daj­cie sobą manipulować!


Katas­tro­fa medi­al­na w Polsce widziana ocza­mi obroń­cy życia

Przyp­isy:

  • Ł. Szy­mańs­ki, In vit­ro, Wydawnict­wo PETRUS, Kraków 2009, s. 37.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aborcja, Media, Polityka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.