Absurdy feministek

Porozu­mie­nie Kobi­et 8 Mar­ca, związane w więk­szoś­ci ze skra­jną lewicą, zor­ga­ni­zowało swo­ją man­i­fes­tację w stol­i­cy. Tym razem fem­i­nist­ki wybrały absurdalne hasło: „Abor­c­ja w obronie życia”.

Hasłem tegorocznej man­i­fes­tacji na rzecz zabi­ja­nia nien­ar­o­d­zonych dzieci, przyję­tym przez fem­i­nist­ki było hasło: „Abor­c­ja w obronie życia”. Jak wyni­ka z różnych doniesień pra­sowych orga­ni­za­tor­ki tej man­i­fes­tacji przekony­wały, że abor­c­ja chroni życie i to zarówno kobi­et jak i dzieci. Trud­no mi znaleźć słowa kry­ty­ki czy rep­li­ki na te absurdy.

Życie człowieka zaczy­na się w momen­cie poczę­cia, a każ­da abor­c­ja to zniszcze­nie życia poczętego dziec­ka, nien­ar­o­d­zonego człowieka. Abor­c­ja jest okrut­nym zabójst­wem dokony­wanym w niek­tórych państ­wach nawet do 9. miesią­ca życia dziec­ka w łonie mat­ki. Abor­c­ja wykony­wana jest bez żad­nego znieczu­le­nia, a zwło­ki tych nien­ar­o­d­zonych dzieci są bezczeszc­zone, bo nie zawsze chowane są god­nie na cmentarzach.

Środowiska proabor­cyjne zaczy­na­ją tracić zdrowy rozsądek. Abor­c­ja jest zabi­ciem nien­ar­o­d­zonego dziec­ka, okrut­nym bezwzględ­nym zabi­ciem nien­ar­o­d­zonego i niewin­nego człowieka. Jest także wielką szkodą, a także zagroże­niem nie tylko dla zdrowia psy­chicznego czy fizy­cznego kobi­ety, ale także dla jej życia.

Mija­jąc się z prawdą środowiska proabor­cyjne cią­gle pow­tarza­ją, że prawny zakaz abor­cji rozwi­ja podziemie abor­cyjne. Poda­ją zupełnie niewiary­godne dane związane z tzw. podziemiem abor­cyjnym, które znalazłem na stronach orga­ni­za­cji proabor­cyjnych. Z ich sza­cunkowych danych wyni­ka, że co roku w Polsce w podziemiu dokony­wanych jest 100 — 200 tys. niele­gal­nych abor­cji. Te wyni­ki to zupeł­na niedorzeczność! Wielokrot­nie już o tym mówiłem na komis­jach sej­mowych, kon­fer­enc­jach naukowych cytu­jąc poważne opra­cow­a­nia naukowe, z których jas­no wyni­ka, że podziemie abor­cyjne ist­nieje, ale skala tego podziemia w Polsce zaw­iera się w przedziale 7–15 tys. rocznie.

Wiele razy na spotka­ni­ach z fem­i­nistka­mi prosiłem, aby przysłały nam obroń­com życia opra­cow­anie czy raport, z którego by wynikało, że skala podziemia jest tak olbrzymia, się­ga­ją­ca aż do 200 tys. niele­gal­nych abor­cji. Nie otrzy­małem żad­nej mery­to­rycznej odpowiedzi.

W 1997 roku komu­niś­ci przy­wró­cili bar­barzyńską swo­bodę abor­cji, ówczes­ny rząd podał roczne dane doty­czące legal­nej abor­cji, przeprowadzanej za dar­mo w higien­icznych szpi­tal­nych warunk­ach. W ciągu całego roku odno­towano 3047 aborcji.

Jeżeli w szpi­ta­lach legal­nie było odno­towane 3047 zabójstw nien­ar­o­d­zonych dzieci, to jak możli­we są dane się­ga­jące 200 tys. niele­gal­nych abor­cji, które były przeprowadzane w warunk­ach niehigien­icznych. Jest to kom­plet­ny absurd.

Pod­czas debaty nad wprowadze­niem prawnej ochrony nien­ar­o­d­zonych dzieci, w lib­er­al­nych postko­mu­nisty­cznych medi­ach twor­zone były fałszy­we prog­nozy. Próbowano przekon­ać, że jeżeli wprowadzi się zakaz abor­cji, to pow­stanie wielkie podziemie abor­cyjne. Owszem pow­stało, ale jak pokazu­ją rzetelne dane jest ono niewielkie. Straszono nas, że kobi­ety dokonu­jąc niele­gal­nych abor­cji w warunk­ach niehigien­icznych będą narażone na utratę zdrowia czy życia. Z rzą­dowych danych opra­cow­anych przez Komendę Główną Policji i Min­is­terst­wo Zdrowia i Spraw­iedli­woś­ci wyni­ka, że na przestrzeni 20 lat wskutek niele­gal­nej abor­cji w Polsce zmarła tylko jed­na kobieta.

Zakaz abor­cji chroni nie tylko życie nien­ar­o­d­zonych dzieci, ale wydat­nie zmniejsza śmiertel­ność okołoabor­cyjną kobi­et. W Polsce mamy wielokrot­nie niższą śmiertel­ność związaną z abor­cją niż kra­je zachod­niej Europy, gdzie jest legal­na aborcja.

Módlmy się w obronie życia, módlmy się o nawróce­nie wszys­t­kich proabor­cjon­istów. Ufam, że mod­l­it­wa potrafi przemienić ser­ca i umysły wszys­t­kich wrogów życia.

Szczęść Boże!

 


Absur­dy feministek
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aborcja. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.