Śmierć Charliego Garda

11-miesięczny Char­lie Gard zmarł w londyńskim hos­picjum. Dziecko chorowało na rzadką chorobę gene­ty­czną doty­czącą mutacji genu RRM2B, zwaną syn­dromem wycz­er­pa­nia mito­chon­dri­al­nego DNA.

Dziecko urodz­iło się z poważną wrod­zoną wadą gene­ty­czną, zwaną syn­dromem wycz­er­pa­nia mito­chon­dri­al­nego DNA. Jedni spec­jal­iści uważali, że jest to choroba nieuleczalna, nato­mi­ast inni lekarze dawali jedno pro­cen­tową szansę na wylecze­nie chłopca. Przed sobą mam infor­ma­cję ze szpi­tala z Nowego Yorku, który podał że podobną wadę wrod­zoną można leczyć z szansą nawet od 10 do 56 %. Ten szpi­tal chciał pomóc małemu Char­liemu i przyjąć go na swój odd­ział. Kilka lat temu lekar­zom z tego szpi­tala udało się osiągnąć duży sukces w przy­padku amerykańskiego chłopczyka, który dzisiaj ma 6 lat, chodzi i mówi.

Char­lie Gard urodził się w londyńskim szpi­talu. Lekarze zdi­ag­no­zowali u niego rzadką chorobę gene­ty­czną doty­czącą mutacji genu RRM2B. Szpi­tal, w którym prze­by­wało dziecko stwierdził, że w wyniku braku poprawy zdrowia małego pac­jenta, szpi­tal wycz­er­pał wszelkie możli­wości leczenia. Nie zgodził się nawet na pod­ję­cie próby ter­apii w słyn­nej nowo­jorskiej klin­ice, która miała spore sukcesy w lecze­niu takich przy­pad­ków z szansą dochodzącą nawet do 56 %. Rodz­ice dzięki współpracy z medi­ami społecznoś­ciowymi zebrali ponad mil­ion fun­tów na lecze­nie swo­jego dziecka w szpi­talu w Stanach Zjed­noc­zonych. Szpi­tal w Lon­dynie nie zez­wolił rodz­i­com chłopca na przewóz i lecze­nie synka. Była to bar­barzyńska i haniebna decyzja. Szpi­tal nie wyraził zgody na wypis dziecka, nato­mi­ast straszył rodz­iców odłącze­niem małego pac­jenta od aparatury podtrzy­mu­jącej życie.

W pomoc zaan­gażował się także papież Fran­ciszek, który chłopcu chciał dać szansę leczenia w watykańskim szpi­talu im. Dzieciątka Jezus, za darmo.

Ludzie z całego świata podarowali ponad mil­ion fun­tów, aby chory Char­lie mógł leczyć się w USA. Upór i bar­barzyńska decyzja londyńs­kich lekarzy zakazała wyda­nia dziecka, żeby przekazać go innym placówkom medy­cznym, które być może potrafiłyby prowadzić skuteczną ter­apię. Rodz­ice chłopca odwołali się od decyzji szpi­tala do sądu londyńskiego, ale sprawę prze­grali. Sąd uznał, że rodz­ice nie mają prawa wyp­isu ze szpi­tala włas­nego dziecka, aby próbować leczyć go w innych placówkach medy­cznych. Rodz­ice nie pod­dali się i sprawę skierowali do Europe­jskiego Try­bunału Spraw­iedli­wości i Europe­jskiego Try­bunału Praw Człowieka w Stras­burgu. Niestety i tam sprawę prze­grali. Sędziowie z Europe­jskiego Try­bunału Praw Człowieka uznali, że decyzja sądu londyńskiego jest słuszna.

Wskutek wielu próśb rodz­iców o odzyskanie dziecka, by mogło god­nie pożeg­nać się z tym światem i umrzeć w domu w gronie najbliższych, kocha­ją­cych rodz­iców, lekarze wyrazili jedynie zgodę na wydanie dziecka do hos­picjum. Tam 11-miesięczny Char­lie Gard zmarł. To jest bar­barzyństwo! Rodz­ice kierują swoje dziecko do szpi­tala na lecze­nie i tracą wszelką władzę, możli­wość decy­dowa­nia o wybranej ter­apii i o miejscu w którym miałaby zostać przeprowad­zona. Prz­er­aża­jący jest fakt, że decyzja lekarzy ze szpi­tala londyńskiego zna­j­duje apro­batę i potwierdze­nie w sądach i w Europe­jskim Try­bunale Praw Człowieka. To budzi najgłęb­sze oburze­nie i sprze­ciw. Nasze Pol­skie Sto­warzysze­nie Obrońców Życia Człowieka włączyło się w próby ratowa­nia życia tego dziecka. Mocno wspier­al­iśmy pos­tu­laty żądań rodz­iców. Wys­tosowane zostały listy do królowej ang­iel­skiej Elż­bi­ety II, do Min­is­tra Zdrowia Wielkiej Bry­tanii, Min­is­tra Spraw­iedli­wości i Prze­wod­niczącego Sądu Najwyższego Wielkiej Bry­tanii, a także do pani pre­mier Teresy May, która była po stronie rodz­iców. Sam prezy­dent Stanów Zjed­noc­zonych Don­ald Trump opowiadał się za uwzględ­nie­niem pos­tu­latów praw rodz­iców. W pomoc zaan­gażował się także papież Fran­ciszek. To nie trafiło do decy­den­tów Wielkiej Bry­tanii i do Europe­jskiego Try­bunału Praw Człowieka. Myślę, że ta nauka jest bardzo trag­iczna, ale my obrońcy życia w żad­nej sytu­acji nie możemy zrezyg­nować z naszych dzi­ałań bronią­cych życie najsłab­szych i najm­niejszych dzieci.

Szczęść Boże!

 

Posłuchaj:

Audio clip: Adobe Flash Player (ver­sion 9 or above) is required to play this audio clip. Down­load the lat­est ver­sion here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Kategorie: Aborcja. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.