Manipulacje zwolenników aborcji

Walka o życie to walka o prawdę o człowieku

Na całym świecie trwa apokalip­ty­czne wręcz zma­ganie budown­iczych cywiliza­cji życia z prop­a­ga­torami i zwolen­nikami cywiliza­cji śmierci. Jako obrońca życia człowieka i kato­lik często pow­tarzam: zma­ganie o życie to star­cie wyz­naw­ców Jezusa Chrys­tusa – Dawcy życia i Zwycięzcy śmierci (który sam o sobie powiedział: „Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem”) z często nieświadomi swej roli sługami szatana, o którym w Piśmie Świę­tym napisano, że jest zabójcą i kłamcą od początku (por. J 8:44).
Zwolen­nicy anty­cy­wiliza­cji śmierci posługują się manip­u­lac­jami i kłamst­wami. Od wielu dziesię­ci­oleci – w skali całego świata, także i w Polsce – sto­sują zwykle te same metody. Trzeba je demaskować, aby nie dać się zma­nip­u­lować ani okłamać.

1. Przemil­czanie istot­nych fak­tów medy­cznych i historycznych

Ks. bp Adam Lepa wskazał przed wielu laty, że przemil­czanie ważnej infor­ma­cji jest najwyższą formą manip­u­lacji. W wielkim sporze o życie człowieka potężne media pomi­jają cztery ważne infor­ma­cje z zakresu nauk medycznych.

1.1. Przemil­czanie faktu: od poczę­cia – człowiek

Współczesna nauka stwierdza jed­noz­nacznie, że życie człowieka zaczyna się w momen­cie poczę­cia. To prawda pon­ad­wyz­nan­iowa, obow­iązu­jąca każdego: wierzącego i niewierzącego, kato­lika, muzuł­man­ina i żyda. Choć prawda ta jest sze­roko dostępna w lit­er­aturze naukowej (dzisiaj w Polsce także w podręcznikach szkol­nych i encyk­lo­pe­di­ach dla dzieci), bywa prak­ty­cznie przemil­czana przez potężne media, a zwolen­nicy abor­cji próbują ją relaty­wiz­ować i pod­ważać.
Dr med. Bernard Nathanson, który należał do wąskiego grona ludzi, jacy w 1973 r. doprowadzili do „zale­gal­i­zowa­nia” zbrodni abor­cji w USA, po swym nawróce­niu zde­maskował ówczesne metody. Pod­kreślił, że kluc­zowe w pro­pa­gandzie na rzecz abor­cji jest „ukry­wanie wszys­t­kich dowodów naukowych na to, że życie zaczyna się od poczę­cia i zawład­nię­cie środ­kami masowego przekazu”. Przestrzegł, że „takie dzi­ałanie jest nadal jedną z ulu­bionych tak­tyk grup proabor­cyjnych, twierdzą­cych, że naukowcy nie są w stanie zdefin­iować momentu, w którym rozpoczyna się ist­nie­nie człowieka”.

1.2. Ukry­wanie infor­ma­cji o roz­woju człowieka od poczę­cia do narodzin

W cza­sach PRL cen­zura blokowała rozpowszech­ni­anie infor­ma­cji o bio­log­icznym roz­woju człowieka przed nar­o­dze­niem. Pod koniec lat osiemdziesią­tych miałem prob­lem z cen­zurą, gdy chci­ałem opub­likować mały plakat ze zdję­ciem nien­ar­o­d­zonego dziecka i pod­pisem „dziecko ok. 3 miesiące od poczę­cia, wzrost ok. 9 cm”. Niestety, także dzisiaj bardzo rzadko przed­stawia się w potężnych medi­ach zdję­cia nien­ar­o­d­zonych dzieci i infor­ma­cje, że np. serce dziecka zaczyna bić w 3. tygod­niu od poczę­cia; w 6–8. tygod­niu od poczę­cia można uzyskać jego EKG; mózg zaczyna się ksz­tał­tować w 1. miesiącu od poczę­cia, a 6 tygodni od poczę­cia można dziecku zare­je­strować EEG.

1.3. Przemil­czanie definicji aborcji

W medi­ach pub­licznych i komer­cyjnych przez ponad 20 lat pseu­do­dyskusji na temat abor­cji nie podano jej definicji: abor­cja to prz­er­wanie życia człowieka między jego poczę­ciem a nar­o­dze­niem. W poję­ciu „abor­cja” zaw­iera się zatem zabi­janie nawet 9-cio miesięcznych, rodzą­cych się dzieci (co ma dzisiaj miejsce np. w USA czy komu­nisty­cznych Chi­nach). W którym medium nieka­tolickim podano tę definicję? W którym medium nieka­tolickim podano, że poczęte dzieci odczuwają ból, a mimo to przed abor­cją nie otrzy­mują żad­nego znieczu­le­nia? Ogromna nierzetel­ność: ponad 20 lat ogól­nospołecznej dyskusji, a w medi­ach nie wyjaśniono, nad czym się dyskutuje!

1.4. Przemil­czanie skutków aborcji

Usiłuje się przemil­czeć skutki abor­cji dla zdrowia psy­chofizy­cznego kobi­ety i dla jej następ­nych dzieci. Dlaczego dzi­en­nikarze, którzy tyle razy omaw­iają prob­lematykę abor­cji nie podają infor­ma­cji (znanej już od trzy­dzi­estu lat), że dziecko, które rodzi kobi­eta po uprzed­niej abor­cji, zagrożone jest statysty­cznie 5-krotnie więk­szą śmiertel­noś­cią około­porodową i 4-krotnym wzrostem wad wrod­zonych? A gdzie podawane są infor­ma­cje o skutkach psy­chicznych dla ojców zabitych dzieci czy per­son­elu medy­cznego uczest­niczącego w pro­ce­durze aborcji?

1.5. Przemil­czanie his­torii legal­iza­cji abor­cji w Europie i Polsce

Pier­wszym kra­jem na świecie, który zale­gal­i­zował zabi­janie poczę­tych dzieci, był Związek Radziecki. 18 listopada 1920 r. Ludobójca — komu­nista Lenin, po zwycięst­wie rewolucji bol­szewick­iej zre­al­i­zował swoją wcześniejszą dyrek­tywę: „doma­gać się bezwarunk­owego zniesienia wszys­t­kich ustaw ści­ga­ją­cych sztuczne poronienia” (W. Lenin, „Klasa robot­nicza a neo­ma­l­tuz­janizm”, w: W. Lenin, „Dzieła”, Warszawa „Książka i Wiedza” 1950, t.19, s. 321).

Drugim przy­wódcą europe­jskim, który doprowadził do legal­iza­cji abor­cji był Adolf Hitler. Dążąc do utworzenia czys­tej, bio­log­icznie moc­nej „rasy panów”, doprowadził w 1933 r. do legal­iza­cji zabi­ja­nia niemiec­kich nien­ar­o­d­zonych dzieci, które posi­adały wady wrod­zone. Należy dodać, że hitlerowscy „usta­wodawcy” chronili surowymi sankc­jami karnymi życie zdrowych, niemiec­kich dzieci, dążąc do demograficznego wzrostu „rasy panów”. Na tere­nie Pol­ski po raz pier­wszy narzu­cono pełną dopuszczal­ność abor­cji 9 marca 1943 r., kiedy hitlerowski oku­pant wydał roz­porządze­nie zezwala­jące na zabi­janie pol­s­kich nien­ar­o­d­zonych dzieci, pod­nosząc karę za zabi­cie niemieck­iego nien­ar­o­d­zonego dziecka do kary śmierci włącznie. Po zakończe­niu II wojny świa­towej przy­wró­cono pol­skie usta­wodaw­stwo chroniące życie poczę­tych dzieci.

Po raz drugi w Polsce wprowad­zono dopuszczal­ność abor­cji 27 kwiet­nia 1956 r. W warunk­ach ter­roru komu­nisty­cznego ludzie wprowadzeni do Sejmu (w 1952 r.) przez ludobójcę Stalina, przegłosowali „legal­iza­cję” abor­cji. Ta stal­i­nowska ustawa obow­iązy­wała do 1993 r., kiedy 7 sty­cz­nia, przy zde­cy­dowanym sprze­ci­wie postko­mu­nistów i lib­er­ałów, przegłosowano ustawę o planowa­niu rodziny i ochronie płodu ludzkiego.
Gdyby w masowych medi­ach podawano te infor­ma­cje, bardzo trudno byłoby środowiskom proabor­cyjnym lub nierzetel­nym dzi­en­nikar­zom twierdzić, że dąże­nie do „legal­iza­cji” abor­cji jest wyrazem postępu i demokracji.

2. Fałs­zowanie sza­cunków co do wielkości podziemia abor­cyjnego i zgonów kobiet

To metody środowisk proabor­cyjnych stosowane na całym świecie. Dr Bernard Natan­son – uczest­nik i świadek ich stosowa­nia w USA wyz­nał: „W 1968 r. wiedzieliśmy, że ucz­ciwe przeprowadze­nie wśród Amerykanów anki­ety na temat prz­ery­wa­nia ciąży oznacza­łoby dla nas druz­gocącą klęskę. Zde­cy­dowal­iśmy się więc dzi­ałać inaczej: posługu­jąc się środ­kami masowego przekazu, rozpowszech­nial­iśmy wyniki przeprowad­zonych przez nas rzekomo ankiet, twierdząc, że 50 lub 60 proc. Amerykanów chce legal­iza­cji prz­ery­wa­nia ciąży. Była to niezwykle skuteczna tak­tyka samo­speł­ni­a­ją­cych się pro­roctw (…). Niewielu ludzi bowiem lubi należeć do mniejs­zości. (…) Wiedzieliśmy również, że jeśli dostate­cznie udra­matyzu­jemy sytu­ację, wzbudz­imy dość sym­pa­tii, aby sprzedać nasz pro­gram legal­iza­cji sztucznych poronień. Dlat­ego sfałs­zowal­iśmy dane na temat niele­gal­nych zabiegów prz­ery­wa­nia ciąży wykony­wanych każdego roku w USA. Mass mediom i opinii pub­licznej przekazy­wal­iśmy infor­ma­cję, że rocznie przeprowadza się w Stanach około mil­iona abor­cji, cho­ciaż wiedzieliśmy, że naprawdę jest ich około 100 tysięcy. Pod­czas niele­gal­nych zabiegów umier­ało rocznie 200–250 kobiet, ale stale pow­tarza­l­iśmy, że śmiertel­ność jest znacznie wyższa i wynosi 10 tysięcy rocznie. Liczby te zaczęły ksz­tał­tować świado­mość społeczną w USA i były najlep­szym środ­kiem, aby przekonać społeczeństwo, że trzeba zmienić prawo antyaborcyjne”.

Doświad­czenia polskie

Jesteśmy zasypy­wani wynikami nierzetel­nych son­daży i ankiet. Bada­nia korzystne dla obrońców życia są przemil­czane. Gdzie były opub­likowane trzy poniższe sondaże?

W 1990 r. Sejm RP zarządził kon­sul­tacje społeczne nt. prawa do życia dla poczę­tych dzieci. W sty­czniu 1991 r. ogłos­zono ofic­jalne wyniki: z 1 710 976 pisem­nych odpowiedzi 1 527 000, czyli 89 proc., było za prawem do życia!
Według son­dażu Pol­skiej Grupy Badaw­czej (luty 2007 r.) zde­cy­dowana więk­szość Polaków popier­ała pro­jekt zapisa­nia w Kon­sty­tucji RP prawa każdego człowieka do życia od poczę­cia do nat­u­ral­nej śmierci. Za takim prawem opowiedzi­ało się 52,4 proc. biorą­cych udział w bada­niu, wobec 33,3 proc mają­cych prze­ci­wne zdanie.

Bada­nia opinii pub­licznej przeprowad­zone przez Ośrodek IQS we wrześniu 2010 r., ponownie wykazały ogromną zmi­anę men­tal­ności społecznej w kwestii obrony życia człowieka od poczę­cia, jaka dokon­ała się w naszym kraju w ostat­nich dwóch dekadach. W bada­ni­ach tych 88 proc. anki­etowanych uznało za pewnik, że życie ludzkie zaczyna się w chwili poczę­cia, zaś 90 proc. zgodz­iło się ze stwierdze­niem, że dziecko przed nar­o­dz­i­nami ma bezwarunk­owe prawo do życia. W bada­ni­ach Grupy IQS 83 proc. anki­etowanych uważało, że choroba, nawet poważna, nie ogranicza niczy­jego prawa do życia.

Zami­ast zakończenia

To tylko część manip­u­lacji i kłamstw stosowanych przez środowiska proabor­cyjne. Trzeba je demaskować, przestrze­gać innych i zachować roztropną ostrożność przed wrogimi życiu ośrod­kami medi­al­nymi. Dzięku­jemy Panu Bogu, że mamy media katolickie. Korzys­ta­jmy z nich sami i zachę­ca­jmy innych do sys­tem­aty­cznego korzys­ta­nia z prasy, radia i telewizji katolickiej.

Możliwość komentowania jest wyłączona.