Podziemie aborcyjne

Kwestia podziemia aborcyjnego jest jednym z głównym argumentów politycznych zwolenników legalności przerywania ciąży. Postulują oni, że wobec rzekomo ogromnej skali zjawiska należy zmienić obowiązujące prawo. Celem niniejszego artykułu jest zdezawuowanie promowanego jako narzędzie walki politycznej mitu wielkiej skali podziemia aborcyjnego (100-200 tysięcy aborcji rocznie) oraz prezentacja próby kompetentnego oszacowania zjawiska. Po rzetelnie przeprowadzonych analizach skalę podziemia aborcyjnego ocenia się na 7 tys.-14 tys. w skali rocznej. Drastyczne zawyżanie szacunkowych danych nt. skali podziemia aborcyjnego jest metodą środowisk proaborcyjnych, stosowaną w celu doprowadzenia do legalizacji aborcji.

Stan prawny

Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (Dz. U. z 1993 r. Nr 17, poz. 78) została uchwalona 7 stycznia 1993. Ustawa w artykule 4a. 1 delegalizuje aborcję poza 3 przypadkami:

1) gdy „ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej,

2) badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu,

3) zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego”.

Statystyki rządowe

Ustawa zobowiązuje rząd do sporządzania corocznych raportów z jej wykonywania.

W poniższej tabeli znajdują się dane zawierające liczbę nielegalnych zabiegów przerywania ciąży według statystyk rządowych[1].

Rok Liczba nielegalnych aborcji
1998 17
1999 99
2000 30
2001 21
2002 210
2003 42
2004 31
2006 52
2007 49
2008 195
2009 122
2010 229

Źródła mitu ogromnej skali podziemia aborcyjnego w Polsce

Wobec niewielkiej liczby zgłoszonych nielegalnych aborcji (por. tabela powyżej) zarówno w środowiskach politycznych, jak i w mediach pojawiają się opinie nt. ogromnej skali podziemia aborcyjnego. Przykładowo, w uzasadnieniu do projektu ustawy „o świadomym rodzicielstwie” autorstwa Klubu SLD (rok 2004) znalazł się taki zapis: „Nie można dokładnie oszacować liczby nielegalnych zabiegów przerwania ciąży. Szacunki mówią o 100-200 tysiącach takich zabiegów rocznie[2]. Także liczne doniesienia prasowe miały swe źródło w opracowaniu Wandy Nowickiej i Moniki Tajak pt. „Ustawa antyaborcyjna w Polsce. Funkcjonowanie, skutki społeczne, postawy i zachowania Raport – Wrzesień 2000” (http://www.federa.org.pl/publikacje/raporty/-aborcja2000/aborcja 2000_2.htm). Raport ten jest firmowany przez Federację na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Wskazuje on, że w Polsce dokonuje się ok. 80 – 200 tys. aborcji rocznie[3]. Dane przytaczane w tymże raporcie są niezgodne rzeczywistością, gdyż statystyki rządowe przedstawiają odmienne wyniki statystyczne. Według nich liczba nielegalnych zabiegów przerywania ciąży jest niewielka (patrz: tabela 1).

Autorki raportu szacują skalę podziemia aborcyjnego na podstawie porównań z takimi krajami jak Litwa, Czechy czy Łotwa. Szacowanie ilości nielegalnych aborcji na podstawie odniesienia do innych krajów europejskich jest niemiarodajne, gdyż „częstość chorób przenoszonych drogą płciową (w tym HIV), zgonów kobiet w związku z ciążą, porodem i połogiem, umieralność płodów i noworodków są w tych krajach dużo wyższe niż w Polsce. Jedną z przyczyn jest duża liczba aborcji, która wtórnie prowadzi do tych powikłań. (…) Sytuacja społeczna, zdrowotna tych krajów i Polski nie jest porównywalna” – pisze prof. dr hab. med. Bogdan Chazan[4].

Skala zjawiska w Polsce: ok. 10 tys. rocznie

Najrzetelniejszym źródłem szacunków skali zjawiska w Polsce są dane z roku 1997 (podczas rocznego obowiązywania nowelizacji ustawy, dokonanej 30 sierpnia 1996 r., dopuszczającej tzw. aborcję na życzenie)[5]. Liczba dokonanych w 1997 r. zabiegów przerywania ciąży wyniosła 3047. Podkreślamy: w warunkach legalności, także na życzenie, w dobrych warunkach sanitarnych i bezpłatnie. Nie ulega dyskusji, że oficjalne dane dotyczące liczby aborcji (nawet w warunkach jej legalności) odbiegają od stanu faktycznego. Nie wszystkie dokonane aborcje są rejestrowane (z pobudek osobistych kobiet bądź w celu uniknięcia uiszczenia podatku przez lekarza). Mając na uwadze powyższe fakty, szacujemy liczbę nielegalnych aborcji w przedziale 7-13 tys. rocznie.

Jak uzyskano tę liczbę?

Najbardziej aktualne dane nt. ilości legalnych aborcji w 1997 r. (kiedy aborcja była przez rok legalna z tzw. wskazań społecznych) pomnożono przez opracowany przez demografów wskaźnik stosunku ilości legalnych aborcji do ilości nielegalnych aborcji w warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Został on opracowany przez prof. dr. hab. Marka Okólskiego, demografa, który stwierdził, że stosunek ten wynosi około 1:3[6]. Niezależny badacz, dr med. Karol Meissner, oszacował ten wskaźnik na 1:4[7]. Tak więc przyjmując najgorszy wariant, dr K. Meissnera, i mnożąc liczbę aborcji w 1997 r. – 3047 przez wskaźnik 4,7 otrzymujemy szacunek rzędu 14 321 nielegalnych aborcji dokonywanych obecnie. Natomiast przyjmując najniższy z uzyskanych wskaźników 1: 2,2, otrzymujemy 7008 nielegalnych aborcji rocznie.

Argumenty świadczące o nieprawdziwości szacunków środowisk proaborcyjnych

1. Jeszcze przed uchwaleniem ustawy chroniącej życie ludzkie od momentu poczęcia nastąpił bardzo wyraźny spadek liczby aborcji. Również w ostatnich 20 latach znacznie wzrosło w polskim społeczeństwie przekonanie o konieczności ochrony życia dziecka poczętego. Badania CBOS i Centrum Myśli Jana Pawła II, przeprowadzone w czerwcu 2011 roku pokazują, że 86% Polaków jest przekonanych, iż „zawsze i niezależnie od okoliczności ludzkie życie powinno być chronione od poczęcia do naturalnej śmierci”. Liczba Polaków tak myślących w ciągu czterech lat wzrosła aż o 15%[8].

2. Zmniejszająca się liczba zgonów kobiet związanych z ciążą, porodem i połogiem, stale poprawiające się zdrowie prokreacyjne kobiet oraz zmniejszająca się śmiertelność noworodków. Obecnie obserwowany jest także trend malejącej umieralności niemowląt. Potwierdza to współczynnik wyrażający liczbę zgonów 6 niemowląt na 1000 urodzeń żywych. Odsetek ten w minionym roku wyniósł 5,57‰ (na początku tego wieku ok. 8‰, a w 1990 r. wynosił 19,3‰)[9].

3. Zmniejszająca się liczba poronień samoistnych. Wskaźnik poronień samoistnych na 1000 kobiet w wieku rozrodczym w latach 1990-2001 zmniejszył się dwukrotnie (z 6 do 3).

Powyżej wykazano, że podawane ostatnio w Polsce przez środowiska proaborcyjne szacunki podziemia aborcyjnego 80-200 tys. rocznie są całkowicie niezgodne z rzeczywistością. Rzetelne analizy wykazują, że wielkość tzw. podziemia aborcyjnego w Polsce zawiera się w granicach 7-13 tys. rocznie.


Przypisy:

  1. Źródło: Sprawozdania Rady Ministrów z wykonania Ustawy z dnia 7 stycznia 1993 roku za lata 1998, 1999, 2000, 2001, 2003, 2004, 2006, 2007, 2008, 2009, 2010.
  2. A. Zięba, Podziemie aborcyjne w Polsce, Kraków 2006.
  3. M. Stachura, B. Trzcińska, J. Wronicz, K. Urban, Podziemie aborcyjne – fakty i mity, Raport 2003, źródło: www.life.net.pl
  4. B. Chazan, Raport wyssany z palca, „Głos dla Życia” (5) 2003, s. 11
  5. Ustawa zezwalająca na tzw. aborcję na życzenie z 30 sierpnia 1996 r. weszła w życie 4 stycznia 1997 r., a przestała obowiązywać 23 grudnia 1997 r. w dniu ogłoszenia orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, stwierdzającego jej niezgodność z Konstytucją RP.
  6. Za: Okólski M., Zapobieganie i przerywanie ciąży w Polsce, „Studia Demograficzne”, PAN, nr 2/76 rocznik 1984
  7. Meissner K., Częstość poronień, „Słowo Powszechne”, XVL (1991), 85-86 (12-13-14 IV)
  8. Centrum Badania Opinii Społecznej, Centrum Myśli Jana Pawła II, W dwadzieścia lat później. Polacy o Janie Pawle II i jego nauczaniu w rocznicę pielgrzymki do wolnej Polski, Warszawa, czerwiec 2011, s. 12-13.
  9. Sprawozdanie Rady Ministrów z wykonania oraz o skutkach stosowania w roku 2009 Ustawy z dnia 7 stycznia 1993 roku o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (Dz. U. Nr 17, poz. 78, z późn. zm.), Warszawa 2010.

Możliwość komentowania jest wyłączona.