Mity NPR a rzeczywistość

Niewąt­pli­wie nat­u­ralne metody planowa­nia w niek­tórych środowiskach budzą wiele kon­trow­er­sji. Jedną z ich przy­czyn są narosłe mity, stereo­typy oraz nieś­cisłości ter­mi­no­log­iczne. W wielu cza­sopis­mach, książkach medy­cznych i podręcznikach dla młodzieży nat­u­ralne planowanie rodziny wymienia się w dziale poświę­conym antykon­cepcji. Tym­cza­sem żaden środek antykon­cep­cyjny nie umożli­wia rozpoz­na­nia fazy płod­nej i niepłod­nej. Metody nat­u­ral­nego planowa­nia rodziny oparte są na fizjo­log­icznym ryt­mie płod­ności oraz służą rozpoz­nawa­niu poszczegól­nych faz w cyklu. Antykon­cepcja (anti — prze­ciw, con­cep­tio – poczę­cie) nato­mi­ast obe­j­muje różnego rodzaju środki: mechan­iczne, chemiczne, hor­mon­alne, których celem jest nie dopuszcze­nie do poczę­cia dziecka.

Zas­tosowanie metod NPR może służyć: całkowitemu zaprzes­ta­niu dal­szej prokreacji, odłoże­niu poczę­cia dziecka na czas przyszły, poczę­ciu dziecka poprzez współży­cie w okre­sie najbardziej płod­nym, a także staran­iom (z dużym praw­dopodobieńst­wem) służą­cym określe­niu jego płci. Metod rozpoz­nawa­nia płod­ności (MRP) nie należy więc utożsamiać z antykon­cepcją. W prze­ci­wieńst­wie do niej MPR:

  • Nie elimin­ują płodności
  • Nie niszczą plemników
  • Nie zaburzają współżycia
  • Nie powodują szkodli­wych następstw zdrowot­nych dla kobi­ety, ani dla mężczyzny, ani dla dziecka
  • Nie stoją w sprzeczności z wyz­nawaną religią[1]
  • Nie wyma­gają nakładów finansowych
  • Sprzy­jają pozy­ty­wnej postawie wobec dziecka
  • Są meto­dami o najwyższym wskaźniku skuteczności
  • Sprzy­jają uzna­niu współży­cia małżeńskiego i płod­ności za wartość
  • Przy­czy­ni­ają się do budowa­nia miłości małżeńskiej, do świadomego i odpowiedzial­nego kierowa­nia zachowa­ni­ami seksualnymi
  • Sprzy­jają pogłę­bi­e­niu więzi małżeńskiej
  • Dają mężczyźnie możli­wość więk­szego wczuwa­nia się w samopoczu­cie żony w różnych fazach jej cyklu, a kobiecie poczu­cie więk­szego zaan­gażowa­nia i troski ze strony małżonka
  • Umożli­wiają zdi­ag­no­zowanie zaburzeń w cyklu kobi­ety i wcześniejsze pod­ję­cie ich leczenia[2]

Błę­dem jest również utożsami­anie metod nat­u­ral­nego planowa­nia rodziny z kalen­darzykiem małżeńskim (Metoda Ogino-Knausa), jest on bowiem:

  • Jest pier­wszą metodą nat­u­ral­nego planowa­nia rodziny, a więc najs­tarszą (1929 rok), już historyczną
  • Nie obserwa­cyjną lecz kalkulacyjną
  • Metodą o najniższym stop­niu skuteczności
  • Nieskuteczna przy cyk­lach niereg­u­larnych, w okre­sie poporodowym, ani w premenopauzalnym

Innym sposobem deprec­jacji metod rozpoz­nawa­nia płod­ności jest szerze­nie infor­ma­cji o ich nieskuteczności. Takie błędne powie­le­nie infor­ma­cji może wynikać z niewiedzy, ten­den­cyjności lub też może być w intere­sie osób upowszech­ni­a­ją­cych antykon­cepcję. Osoby sto­su­jące metody oparte na nat­u­ral­nym ryt­mie płod­ności nie zasi­lają bowiem grona klien­tów kupu­ją­cych środki. Tym­cza­sem współcześnie, przy więk­szym roz­woju nauk, metody nat­u­ral­nego planowa­nia rodziny są znacznie skuteczniejsze i dokład­niejsze. Dla przykładu już w 1988 roku w bada­niu przeprowad­zonym na pod­stawie 2630 cykli stwierd­zono, że skuteczność metody wielowskaźnikowej pod­wójnego sprawdzenia wynosi 99,3%. Nato­mi­ast z danych Depar­ta­mentu Zdrowia, Środowiska i Pracy w USA wynika, że odsetek płod­nych par, które nie poczęły dziecka w ciągu roku właś­ci­wego stosowa­nia metod objawowo-termicznych, wynosi 99,8%[3].

Nie jest także prawdą, że ogranicze­nie częs­totli­wości współży­cia to manka­ment metod nat­u­ral­nego planowa­nia rodziny, gdyż bardziej ceniona staje się wartość oczeki­wana. Nie zachodzi wów­czas obawa o rutynę, ale współży­cie małżeńskie może być pielęg­nowanym i odpowiedzial­nym wyrazem miłości. Stosowanie metod NPR może przy­czynić się do pogłę­bi­enia więzi małżeńskiej, wzrostu wza­jem­nego poszanowa­nia i troski oraz poprawy jakości współży­cia. Rozpowszech­ni­anie wiedzy na temat metod NPR poz­woli uniknąć wielu prob­lemów, będzie sprzy­jać zdrowiu fizy­cznemu i duchowemu, życiu zgod­nie z nat­u­ral­nymi proce­sami orga­nizmu oraz odpowiedzial­nemu budowa­niu przyszłej rodziny.

Obok walorów zdrowot­nych, psy­cho­log­icznych, eko­log­icznych i wysok­iej skuteczności, metody NPR posi­adają walory duchowe oraz stanowią odpowiedź na apel papieża Pawła VI, skierowanego do ludzi nauki:

„Prag­niemy teraz zwró­cić się ze słowami zachęty do ludzi nauki, którzy „wiele mogą oddać usług dobra małżeństwa i rodziny oraz spoko­jowi sum­ień, jeśli przez wspólny wkład swych badań będą się gor­li­wie starać wszech­stron­nie wyjaśnić różne warunki sprzy­ja­jące właś­ci­wemu reg­u­lowa­niu ludzkiej rozrod­c­zości”. Przede wszys­tkim tego należy prag­nąć, aby – zgod­nie z życze­niem wyrażonym już przez Piusa XII – medy­cyna zdołała wypra­cować wystar­cza­jąco pewną metodę poprawnej reg­u­lacji, opartej na uwzględ­ni­a­niu nat­u­ral­nego rytmu płod­ności. W ten sposób ludzkie nauki, a w szczegól­ności uczeni katoliccy, wykażą (…) że „nie może być rzeczy­wis­tej sprzeczności między boskimi prawami doty­czą­cymi z jed­nej strony przekazy­wa­nia życia, a z drugiej pielęg­nowa­nia prawdzi­wej miłości” Paweł VI, Humanae vitae, 24

Również, dziś już bło­gosław­iony, papież Jan Paweł II, między innymi w przemówie­niu do uczest­ników sesji naukowej „Znacze­nie nat­u­ral­nych metod planowa­nia rodziny”, wspiera i zachęca do pro­mowa­nia nat­u­ral­nych metod planowa­nia rodziny:

„Koś­ciół z satys­fakcją odno­towuje postęp wiedzy o biologii człowieka i ryt­mach płod­ności kobiet (…). Stosowanie nat­u­ral­nych metod planowa­nia rodziny pomaga małżonkom w przestrze­ga­niu moral­nych zasad akty­wności sek­su­al­nej, które wypły­wają z samej struk­tury ich osób i ich relacji (…); zwięk­sza wza­jemną otwartość i wrażli­wość part­nerów; jest także szkołą obopól­nej zależności i troski, okazy­wanej przez sza­cunek dla bio­log­icznych i psy­chicznych ryt­mów drugiej osoby (…). Za waszym pośred­nictwem musze tez przekazać słowa podz­iękowa­nia i zachęty wszys­tkim – w tym także nie­zlic­zonym ochot­nikom – którzy pracują wytr­wale i wyko­rzys­tu­jąc swoje szczególne umiejęt­ności ped­a­gog­iczne starają się sprawić, aby wszys­tkie pary małżeńskie znały nat­u­ralne metody planowa­nia rodziny i umi­ały je stosować”. Jan Paweł II, 18 listopada 1994


Przyp­isy:

  1. Por. U. Dudziak, Metody planowa­nia rodziny, [w:] U. Dudziak, A. Del­uga, Nat­u­ralne planowanie rodziny. Wybrane zagad­nienia, Fun­dacja „Nasza Przyszłość”, Szczecinek 2006, s. 31.
  2. U. Dudziak, Wartość nat­u­ral­nego planowa­nia rodziny, [w:] U. Dudziak, A. Del­uga, Nat­u­ralne planowanie rodziny. Wybrane zagad­nienia, Fun­dacja „Nasza Przyszłość”, Szczecinek 2006, s. 51–52.
  3. Por. U. Dudziak, Metody planowa­nia rodziny, [w:] U. Dudziak, A. Del­uga, Nat­u­ralne planowanie rodziny. Wybrane zagad­nienia, Fun­dacja „Nasza Przyszłość”, Szczecinek 2006, s. 36–44.

Możliwość komentowania jest wyłączona.