Kwestia bluźnierstwa w warszawskim teatrze

Muszę moc­no usto­sunkować się do hanieb­ne­go wydarzenia, które miało miejsce w Warsza­w­ie 18 lutego 2017 roku w Teatrze Powszech­nym, gdzie przed­staw­iony został skan­dal­iczny i bluźnier­czy spek­takl pt. „Kląt­wa”.

Wszyscy widzieliśmy w internecie i telewiz­ji frag­men­ty bluźnier­czego spek­tak­lu, gdzie naśmiewano się i bluźniono z Boga. Zbezczeszc­zony został krzyż Jezusa Chrys­tusa, a także pamięć i oso­ba najwięk­szego z rodu Polaków św. Jana Pawła II. Pod­czas spek­tak­lu nawoły­wano do przestępst­wa sugeru­jąc zor­ga­ni­zowanie zbiór­ki pieniędzy na zabójst­wo preze­sa PiS‑u Jarosława Kaczyńskiego. Zbezczeszc­zona została fla­ga państ­wa Watykańskiego, a także imię Pol­s­ka skan­du­jąc je w sposób skan­dal­iczny i wykonu­jąc obsceniczne ruchy. To wydarze­nie świad­czy o kom­plet­nym upad­ku kul­tu­ry w teatrze finan­sowanym przez Ratusz Warsza­ws­ki, który dzisi­aj zdomi­nowany jest przez poli­tyków Plat­formy Oby­wa­tel­skiej. Nie jest przy­pad­kiem, że na Teatr Powszech­ny z roku na rok zna­j­du­ją się pieniądze pochodzące od podat­ników. W ubiegłym roku teatr otrzy­mał 8 mil­ionów dofi­nan­sowa­nia, a w tym roku ma być podob­nie. Bluźnierst­wa, pro­fanac­je i obrażanie uczuć religi­jnych kato­lików, którzy stanow­ią więk­szość mieszkańców naszej Ojczyzny, podle­ga sankcjom karnym związanych z karą więzienia.

Proku­ratu­ra wszczęła już śledzt­wo i mam nadzieję, że będzie to spraw­iedli­wy wyrok. Myślę, że zapad­ną wyro­ki spraw­iedli­we, czyli kary więzienia. Nie ma miejs­ca na bała­muce­nie nas wol­noś­cią artysty­czną, bo wol­ność każdego człowieka także i artysty jest ogranic­zona dobrem drugiego człowieka, albo innej wspól­no­ty. Nie ma wol­noś­ci w naigry­wa­niu się z uczuć religi­jnych kato­lików i nie ma wol­noś­ci w zachę­ca­niu do popełnienia czynu przestępczego, zabójst­wa przy­wód­cy poli­ty­cznego. Nie ma wol­noś­ci w bezczeszcze­niu fla­gi obcego państ­wa i nie ma wol­noś­ci w szy­der­czym naigry­wa­niu się ze słowa – Pol­s­ka. Kogo reprezen­tu­ją ci ludzie? Kto ich wyk­sz­tał­cił? Kto ich finan­su­je? Wiemy, że finan­su­je ich ratusz warsza­ws­ki. Gdzie się wychowali? Gdzie mają sum­ienia? Gdzie mają poczu­cie swo­jej god­noś­ci i rozu­mie­nie god­noś­ci widzów? Sfera kul­tu­ry jest przykła­dem kom­plet­nej degren­go­la­dy. Oczy­wiś­cie nie uogól­ni­a­jmy tego stwierdzenia na wszys­tkie teatry i zespoły, które pracu­ją nad krzewie­niem prawdzi­wej kul­tu­ry, a nie bluźnierstw i przestępczych wiz­ji. My ludzie wierzą­cy musimy na to zło zareagować. Zas­tanaw­iałem się dłu­go, czy warto audy­cję poświę­cić tej bolesnej i bluźnier­czej spraw­ie. Powiem pry­wat­nie, nie wiem kto i na jakich wartoś­ci­ach wychował tych „artys­tów”, dyrek­to­ra oraz zarządza­ją­cych kul­turą w mieś­cie Warsza­wy. Zapy­tam tylko o jed­no, czy nie boją się Pana Boga? Takie bluźnierst­wo spot­ka się, czy na tym świecie czy w przyszłym świecie, ze spraw­iedli­woś­cią Bożą. Mówię jako obroń­ca życia, bo w sposób wzmożony zostałem dotknię­ty tym bluźnierst­wem szczegól­nie w odniesie­niu do Krzyża Chrys­tu­sowego i do oso­by św. Jana Pawła II.

W Krzyżu widzę sym­bol wielkiej miłoś­ci Boga człowieka Jezusa Chrys­tusa. Na Krzyżu Chrys­tu­sowym została poko­nana śmierć. My obroń­cy życia głęboko wierzymy i ufamy, że Chrys­tu­sowe zwycięst­wo życia nad śmier­cią odnie­sione 2000 lat temu na Gol­go­cie będzie się real­i­zowało, aż do koń­ca dziejów ludzkości.

Pro­fanac­ja Krzyża jest pro­fanacją sym­bolu zwycięskiej miłoś­ci Chrys­tusa nad śmier­cią. Św. Jan Paweł II to najwięk­szy obroń­ca życia, który został spro­fanowany przez bluźnier­ców i skan­dal­istów w swo­jej Ojczyźnie. Wyma­ga to naszych zde­cy­dowanych przeciwdziałań.

Szczęść Boże!


Kwes­t­ia bluźnierst­wa w warsza­wskim teatrze
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aborcja. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.