Krytyczne uwagi do projektu pełnej legalizacji zbrodni aborcji, zgłoszonego przez środowiska lewicowe i feministyczne

Działaczki feministyczne złożyły w Sejmie projekt ustawy poważnie liberalizującej warunki dopuszczalności aborcji. Dokument opracował Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „Ratujmy Kobiety”, utworzony przez środowiska lewicowe, feministyczne i proaborcyjne.

Projekt zakłada legalizację zbrodni aborcji na żądanie bez żadnych ograniczeń do 12. tygodnia życia dziecka w łonie matki. Feministki i lewica stoją niezmiennie przy swoim stanowisku, które jest wrogi życiu i nie przyjmują do wiadomości współczesnych osiągnięć nauki i medycyny. Fundamentalny fakt naukowo-medyczny brzmi: „życie człowieka zaczyna się w momencie poczęcia”, a nieprzyjęcie tego faktu do wiadomości i do praktyki legislacyjnej powoduje, że środowiska feministyczne proponują nieograniczone zabijanie poczętych dzieci do 12. tygodnia życia.

27 kwietnia 1956 roku, w warunkach terroru stalinowskiego, komuniści narzucili Polsce zbrodniczą, aborcyjną ustawę, która spowodowała śmierć ok. 20 milionów polskich, nienarodzony dzieci. Spowodowała także wielkie szkody psychiczne i fizyczne milionów kobiet. Dzisiejsze propozycje legislacyjne muszą uwzględniać stan współczesnej nauki i wiedzy. Uczciwi naukowcy i lekarze jednogłośnie mówią, że życie człowieka zaczyna się w momencie poczęcia i jest to tak oczywisty fakt jak to, że ziemia jest okrągła. Środowiska feministyczne nie potrafią tego faktu przyjąć do wiadomości, ośmieszając się w bardzo szerokich kręgach społecznych. Dziś ten fakt naukowy dostępny jest w podręcznikach dla dzieci do szkół podstawowych, gimnazjum i średnich. Jest tam jasno sformułowana wiedza medyczna, która mówi: „Człowiekiem jest się od poczęcia” czy „Życie człowieka zaczyna się w momencie poczęcia”.

Niestety, środowiska feministyczne w swoim uzasadnieniu piszą nieprawdę, fałszując wielkość podziemia aborcyjnego w Polsce. Jak ujawnił dr Bernard Nathanson, taka taktyka środowisk proaborcyjnych jest już od dawna znana. Dr Bernard Nathanson swego czasu był zwolennikiem zabijania nienarodzonych dzieci i – jak sam mówił – przeżył naukowe nawrócenie. Przeszedł na stronę pro-life, ujawniając metody, manipulacje i kłamstwa środowisk aborcyjnych, które stosowano w Stanach Zjednoczonych w latach 70. Ujawnił, że podając do publicznej wiadomości wielkość podziemia aborcyjnego, stosowali mnożnik 10. Z prawdziwych danych wynikało, że podziemie aborcyjne w USA w latach 70. było rzędu 100 tys. Natomiast do wiadomości publicznej podawali, że było aż milion dokonywanych aborcji w podziemiu. W Polsce ta taktyka stosowana jest do tej pory przez środowiska feministyczne. W uzasadnieniu swojego barbarzyńskiego projektu, środowiska feministyczne podały, że podziemie aborcyjne w Polsce sięga do 200 tys. aborcji rocznie. Jest to absolutne kłamstwo.

W 2010 roku przesłałem do trzech dużych organizacji feministycznych list. Przesłałem go Beacie Kozak – redaktorce naczelnej „Zadry”, Wandzie Nowickiej – byłej prezesce Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny i prof. Joannie Senyszyn – wówczas posłance do Parlamentu Europejskiego. W liście wskazałem nieprawidłowości, które są nagminnie podawane odnośnie do wyliczeń szacunkowych podziemia aborcyjnego. Dysponuję opracowaniami naukowymi, z których wynika, że podziemie aborcyjne jest rzędu od 7 do 14 tys. rocznie. W liście prosiłem, aby te osoby zechciały wskazać błędy w naszym naukowym opracowaniu, albo podzielić się swoimi materiałami.

Od 2010 roku żadna z osób nie odpowiedziała na mój list, mimo że otrzymały go z potwierdzeniem odbioru, to potwierdzenie mamy zachowane w naszym archiwum.

Wielkim kłamstwem, zawartym w dokumentach związanych z propozycją barbarzyńskiej ustawy, jest problem edukacji seksualnej. Środowiska feministyczne, które są niedoinformowane, kłamią, twierdząc, że w Polsce nie ma edukacji seksualnej. Jest – i przynosi znakomite efekty. W Polsce mamy tak zwany typ A edukacji seksualnej. Przykładowo w Szwecji, prezentowanej jako wzór do naśladowania, jest typ B edukacji. W Szwecji wśród nieletnich dziewcząt każdego roku rejestrowanych jest ok 6 -7 tys. aborcji, natomiast w Polsce, cztery razy większym kraju, przy dobrej edukacji seksualnej typu A, mamy notowanych poniżej 100 aborcji rocznie. W Polsce mamy znakomite rezultaty.

Środowiska feministyczne bezczelnie kłamią, ulegają wpływom producentów środków antykoncepcyjnych, którzy na naszej młodzieży chcą zarobić pieniądze kosztem ich zdrowia psychicznego i fizycznego.

 

Szczęść Boże!

 

Posłuchaj:

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Kategorie: Aborcja. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.