Głosuj mądrze!

Twój roztropny udział w wyborach parlamentarnych może zadecydować o życiu i śmierci tysięcy istnień ludzkich

Zbliżają się wybory parlamentarne. 9 października br. będziemy wybierać posłów i senatorów, którzy stanowić będą prawo w naszej Ojczyźnie. Jest rzeczą niezwykłej wprost wagi, jacy politycy znajdą się w nowym Parlamencie. To oni będą decydować czy współdecydować nie tylko o wysokości naszych podatków, rent czy emerytur, szefach telewizji publicznej czy umowach międzynarodowych zawieranych w imieniu Rzeczpospolitej, ale także i życiu lub śmierci nienarodzonych jeszcze ludzi – poczętych dzieci.

W naszej aktualnej sytuacji medialnej, gdy duża część mediów często dopuszcza się manipulacji, przemilczeń czy nawet zwykłych przekłamań, dokonanie dobrego wyboru nie jest sprawą łatwą. Trzeba naszej mądrości i roztropności.

Konkretną partię polityczną, konkretnego kandydata na parlamentarzystę można oceniać stosując wiele różnych kryteriów.

W roku beatyfikacji Jana Pawła II trzeba, aby katolicy (i nie tylko) uznali potrzebę skorzystania z zasadniczego „sprawdzianu, wykładnika” jaki pozostawił nam nasz Wielki Rodak.

19 czerwca 1983 r., na Jasnej Górze, Sługa Boży Jan Paweł II mówił: „Nigdzie indziej Bóg nie uobecnia się we właściwym sobie działaniu wobec człowieka tak radykalnie i nigdzie indziej nie ujawnia się wobec człowieka tak namacalnie, jak w swoim stwórczym działaniu, czyli jako Dawca daru życia ludzkiego. Stąd stosunek do daru życia jest wykładnikiem i podstawowym sprawdzianem autentycznego stosunku człowieka do Boga i do człowieka, czyli wykładnikiem i sprawdzianem autentycznej religijności i moralności”.

Fakty, fakty…

Stosując to kryterium nie można nie uwzględnić dwóch głosowań w Sejmie nad projektami ustaw, które mogą zadecydować o życiu i śmierci tysięcy istnień ludzkich w naszej Ojczyźnie. Mam na myśli wyrażony głosowaniem stosunek do dwóch inicjatyw obywatelskich:

  • projektu „Contra in vitro”
  • ostatnio dyskutowanego projektu nowelizacji ustawy (z 7 stycznia 1993 r.) mającego zapewnić bezwarunkowe prawo do życia dla każdego, bez żadnych wyjątków, poczętego dziecka.

Każdy człowiek szanujący życie człowieka od poczęcia winien poprzeć te dwa obywatelskie projekty, a parlamentarzysta absolutnie nie powinien odrzucać ich już w pierwszym czytaniu w Sejmie.

Przypomnę jak głosowali w Sejmie członkowie różnych partii politycznych. Za odrzuceniem całkowitego zakazu procedury „in vitro” głosowało aż 95% posłów PO, a tylko 8% posłów PiS-u, 100% SLD i 25% posłów PSL. Dodajmy, że lider PO, premier Donald Tusk wielokrotnie publicznie popierał legalizację procedury „in vitro”, podobnie jak wywodzący się z PO prezydent Bronisław Komorowski.

Obywatelski projekt nowelizacji ustawy z 7 stycznia 1993 r. eliminujący prawną możliwość zabijania poczętych dzieci w tzw. „wyjątkowych sytuacjach”, który uzyskał poparcie Episkopatu Polski, chciało odrzucić już w pierwszym czytaniu aż 58% PO, 100% SLD, tylko 3% PLS i 0% (słownie: zero procent) PiS-u.

Sprawa jest wyjątkowo jasna: głosowania sejmowe dotyczące spraw najważniejszej wagi: życia i śmierci niewinnych ludzi; głosowania, które odbyły się niedawno, ewidentnie odsłoniły prawdziwy stosunek partii politycznych do daru życia.

Każdy człowiek dobrej woli, nie tylko katolik, ma jakże jasny wybór.

PS Wyniki imienne głosowań poszczególnych posłów podane są na stronie internetowej Sejmu:
Głosowanie ws. „Contra in vitro” — http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/glosowania?OpenAgent&6&49&21
Głosowanie ws. „wyjątków” — http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/glosowania?OpenAgent&6&95&126

Posłuchaj:

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Kategorie: Aborcja. Tagi: . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.