61 sesja Komisji do spraw Statusu Kobiet ONZ

Od 13 do 24 marca 2017 roku w siedzibie ONZ w Nowym Jorku miała miejsce 61 Sesja Komisji do spraw Statusu Kobiet.

Było to bardzo ważne wydarzenie polityczne w skali całego świata zakończone wielkim sukcesem sił pro-life. Sukcesem, który zawdzięczamy nowej administracji amerykańskiej, a konkretnie Prezydentowi Donaldowi Trumpowi. Ambasador Stanów Zjednoczonych przy ONZ Nikka Haley bardzo zdecydowanie występowała jako działaczka chroniąca życie. Dzięki postawie Stanów Zjednoczonych w dokumencie końcowym nie ma wymienionego słowa aborcja. Jest to wielki sukces nie tylko Stanów Zjednoczonych, dzisiaj kierowanych przez Donalda Trumpa, ale także tej konkretnej ambasador USA przy ONZ-cie Nikki Haley i ludzi, którzy szanują życie.

czasie obrad Ambasador USA przy ONZ powiedziała bardzo ważne zdanie. Wspominając poprzednie konferencje na temat kobiet, wypowiedziała takie zdanie: „Te konferencje nie tworzą żadnego nowego międzynarodowego prawa, w tym prawa do aborcji. Nie uznajemy aborcji za metodę planowania rodziny, ani nie popieramy aborcji w naszej pomocy w zakresie zdrowia reprodukcyjnego”. Jest to bardzo ważne stwierdzenie ponieważ międzynarodowe środowiska feministyczne, ale także polskie, często powołują się na ustalenia z konferencji chcąc uzasadnić nieistniejące prawo do aborcji, bo nie ma prawa do zabijania nienarodzonych dzieci. Słowa wypowiedziane przez Ambasador Stanów Zjednoczonych na forum ONZ mają ogromną wagę. Trzeba się nimi posługiwać, ponieważ nie uznajemy aborcji za metodę planowania rodziny i nie ma żadnego nowego międzynarodowego prawa do aborcji. Słowa te powinny być powtarzane na wielu dyskusjach na temat ochrony życia każdego poczętego dziecka. Cieszymy się z decyzji ONZ-u osiągniętego dzięki Prezydentowi USA.

Prezydent Donald Trump na początku swojego urzędowania obciął 800 milionów dolarów pomocy z amerykańskich podatków na promowanie aborcji i antykoncepcji w całym świecie. W ostatnich tygodniach zebrało się kilka państw Unii Europejskiej takich jak: Holandia, Belgia i Dania, które w Brukseli postanowiły uzupełnić tę lukę finansową sił proaborcyjnych swoimi finansami. Uchwalono, że 180 milionów euro popłynie z niektórych państw Unii Europejskiej na wspieranie aborcji i antykoncepcji. W kuluarach Brukseli mówiono, że te pieniądze mają być szczególnie kierowane na te państwa, które nie uznają tak zwanych praw reprodukcyjnych kobiet, czyli prawa do aborcji.

Są trzy kraje, które mocno bronią życia nienarodzonych, to: Irlandia, Malta i Polska. Musimy się liczyć, że na nasze działania chroniące życie i na nasze prawo, które generalnie chroni życie nienarodzonych, będzie skierowany atak wspierany funduszami z niektórych państw Unii Europejskiej. Są to bardzo duże pieniądze. Jest to aż 180 milionów euro, które będą podzielone na te Państwa. Organizacjom pro-life, które utrzymują się tylko z darów serca ludzi dobrej woli, będzie bardzo trudno przeciwstawić się wielkim funduszom promującym zbrodnie aborcji.

Nie tracimy nadziei i wierzymy, że to Pan Bóg rządzi światem, a Opatrzność Boża ma swoje plany i będziemy mogli z pomocą Bożą przeciwstawić się atakowi na życie naszych, polskich nienarodzonych dzieci. Ufamy także, że znajdą się liczni Polacy, którzy poprzez modlitwę, ale także poprzez konkretne ofiary, dary serca, będą wspomagali cywilizację życia w naszej Ojczyźnie i będą wspomagali obronę życia poprzez konkretne dary i fundusze przekazywane różnym organizacjom działającym w Polsce.

Szczęść Boże!

 

Posłuchaj:

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Kategorie: Aborcja. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.